Jetour T2, chiński SUV benzynowy który mnie zaskoczył
Test

Jetour T2, chiński SUV benzynowy który mnie zaskoczył

10 marca 2026·9 min·Marcin

Zanim zacznę: Karol od roku wmawia mi że chińskie auta są fajne. Przez większość tego roku odpowiadałem że się myli. Ale skoro ostatnio próbuję różnych rzeczy, to chciałem sprawdzić czy jest coś co bardziej pasuje do mojego życia niż niemiecka terenówka.

Niemcy nie mają dużego wyboru jeżeli chodzi o przystępne cenowo terenówki. Japonia i Ameryka już bardziej ale też nie należą do tanich. Więc czy za 175 000 złotych kupiłbym chińskiego benzynowy SUV przypominającego terenówkę zamiast Volkswagena Tiguana? Pojechałem sprawdzić.

Pierwsze wrażenie

Jetour T2 wygląda zdecydowanie. Masywna, chromowana atrapa z przodu, wąskie reflektory LED, agresywna maska, szeroki rozstaw kół. Nie jest to auto które przeprasza za swój wygląd. Mierzy 4 680 mm długości i 1 930 mm szerokości, co przy 1 700 mm wysokości daje proporcje klasycznego SUV-a.

Wnętrze, zaskoczenie roku

Siadasz i rozumiesz dlaczego ta marka zaczyna zdobywać fanów.

Centralny ekran 12,3 cala, intuicyjny i responsywny. Cyfrowy zestaw wskaźników tej samej przekątnej. Apple CarPlay i Android Auto bezprzewodowo. Tapicerka w testowanym egzemplarzu to sztuczna skóra w beżowo-czarnej kombinacji, która wygląda szlachetnie. Przeszycia kontrastowe, metaliczne wykończenia, podświetlenie ambientowe.

W standardzie: podgrzewane i wentylowane fotele, panoramiczny dach, ładowanie bezprzewodowe, HUD, system audio z 9 głośnikami, kamera 360 stopni. W Europie za podobny pakiet dopłacasz 30-50 000 zł. Tu jest w cenie.

Przestrzeń na tylnej kanapie: imponująca. Troje dorosłych bez trudu. Bagażnik: 604 litry. Więcej niż w Tiguan.

Jedno zastrzeżenie: dużo chromu, dużo błyszczących powierzchni. Mnie to nie przeszkadza, ale znam osoby które wolą bardziej stonowane wnętrze.

Jednostka napędowa

Pod maską: czterocylindrowy turbodoładowany 1.5T, 147 kW (200 KM), moment 290 Nm, skrzynia 7-biegowy DCT.

Przyspieszenie 0-100 w 8,2 sekundy. Nie jest to wynik który kogoś powali z nóg, ale na trasie i przy wyprzedzaniu jest wystarczający. Skrzynia DCT zmienia biegi płynnie przez większość czasu, choć przy bardzo wolnej jeździe w korku potrafi lekko szarpnąć. Znam tę cechę DCT, nie jest to wada T2 konkretnie.

Spalanie w trasie: 7,5-8,5 litra na 100 km. W mieście: 9-10 litrów. Jak na 1 780 kilogramów i silnik tej wielkości to wynik uczciwy. Mój Frontera 2.2 diesel pali podobnie w mieście, przy połowie mocy.

Zawieszenie nastawione na komfort, co na polskich drogach jest zaletą. Prowadzenie pewne, choć bez sportowych ambicji.

Offroad, moje konkretne pytanie

T2 jest dostępny z napędem na przód (2WD) oraz z inteligentnym napędem na cztery koła (4WD XWD). Prześwit wynosi 190 mm.

Będę szczery: nawet w wersji 4WD to nie jest auto terenowe w klasycznym sensie. Jako codzienne auto do jazdy po nieutwardzonej drodze do lasu — da radę, i z napędem na cztery koła da radę pewniej. Jako zamiennik Frontery na poważny offroad: absolutnie nie. Ale też nie po to tu przyszedłem.

Bezpieczeństwo

Pełny pakiet ADAS: adaptacyjny tempomat, utrzymywanie pasa, rozpoznawanie znaków, automatyczne hamowanie, monitoring martwego pola. Systemy działają naturalnie. Oficjalny wynik Euro NCAP spodziewany w połowie 2026.

Czy to coś dla mnie?

Nie zamiast Frontery. Może dlatego, że nie da się zastąpić zabawki, autem użytkowym. Szkoda by mi było wjechać tam gdzie wjeżdżam Oplem. Ale jako jedyny samochód do codziennej jazdy, do miasta i długich tras z rodziną, za 175 000 złotych, zamiast Volkswagena z gorzej wyposażonym wnętrzem za więcej pieniędzy? Musiałbym się poważnie zastanowić.

I to jest zdanie, którego rok temu bym nie powiedział. Karol pewnie będzie ze mnie dumny.

Ocena: 7,5/10

Bądź na bieżąco

Zapisz się, a nowe artykuły trafią prosto do Ciebie.